Kaamos: dwa tygodnie bez wschodu słońca
Dotarłem do Rovaniemi na początku grudnia, przekonany, że rozumiem, w co się pakuję. Znałem liczby: brak wschodu słońca przez około dziesięć dni, niebieskie półświatło w południe, a potem powrót do normalnej ciemności wieczorem. Czego nie rozumiałem, bo żaden przewodnik nie ujął tego tak wprost, to jak dziwne jest stracić tę jedną część dnia, dzięki której człowiek się resetuje.
Co naprawdę mówi kalendarz
Kaamos, czyli prawdziwa noc polarna, dotyka Rovaniemi mniej więcej od 2 do 12 grudnia. W tym okresie słońce w ogóle nie wychodzi ponad horyzont. To cały fakt. To nie są dwa tygodnie czerni i nie jest to sześciomiesięczna noc, którą ludzie czasem sobie wyobrażają, słysząc o „nocy polarnej” w miejscach dużo dalej na północ, jak Utsjoki czy Nuorgam. Rovaniemi leży około 8 km na południe od koła podbiegunowego północnego, niedaleko
miejsca, gdzie wiele minibusów na polowanie na zorzę zawraca w poszukiwaniu czystszego nieba
, i to właśnie to położenie sprawia, że bezsłoneczne okno jest tu krótsze niż w Inari czy Ivalo dalej na północy, gdzie trwa dłużej.
Około południa, przez dwie lub trzy godziny, niebo rozjaśnia się do płaskiego, nasyconego błękitu — koloru kojarzonego raczej ze zmierzchem niż z południem. Fotografowie polują na ten moment celowo. Kładzie się on za niskimi budynkami Rovaniemi w sposób, który sprawia, że całe miasto na chwilę wygląda nierealnie, po czym blaknie z powrotem do szarości, a do wczesnego popołudnia robi się już całkiem ciemno. Zależy mi na precyzji, bo większość tego, co się pisze o kaamos, albo przesadza z ciemnością dla efektu, albo bagatelizuje ją dla uspokojenia czytelnika. To realny brak dnia, złagodzony kilkoma godzinami prawdziwego, choć przygaszonego, światła.
Samo światło i dlaczego tak działa
Niebieskie godziny to część, którą odwiedzający zwykle lubią, przynajmniej na początku. Nie ma olśnienia, nie trzeba mrużyć oczu, a śnieg zatrzymuje i odbija każde dostępne światło, przez co robi się jaśniej, niż sugerowałoby samo niebo. Przez pierwsze trzy, cztery dni uważałem to za naprawdę piękne. Spacer wzdłuż rzeki Kemijoki pod tym kolorem przypominał raczej długi zmierzch niż noc.
Na co nie byłem przygotowany, to kumulacja. Około szóstego, siódmego dnia zauważyłem, że przestałem sprawdzać godzinę po niebie, bo niebo nie dawało mi już nic, po czym mógłbym to zrobić. Rano, w południe i wieczorem wszystko wyglądało mniej więcej tak samo ciemno, przerywane tym niebieskim oknem, o którym trzeba było pamiętać, żeby faktycznie wyjść na zewnątrz. Przewodnik, z którym rozmawiałem w Arktikum, gdzie jest zresztą wystawa poświęcona właśnie temu rytmowi laponskiego roku, ujął to prosto: problemem kaamos nie jest ciemność, tylko brak kontrastu. Ciało chce jasnego sygnału, że dzień się wydarzył, a przez tych dziesięć dni go nie dostaje, chyba że samemu go poszukasz.
Nie będę tego ubierał w mistycyzm. Niektóre dni czułem się dobrze, wręcz z lekką ciekawością nowości. Innego dnia, po południu, czułem się przygaszony i trochę zamglony, w sposób, który nie miał nic wspólnego ze zmęczeniem. To zgadza się z tym, co słyszałem od ludzi mieszkających tu na stałe: spadek nastroju podczas kaamos jest powszechny i zwykle łagodny, związany z mniejszą ilością światła dziennego i rytmem dobowym, który nie ma się o co zaczepić. To nie to samo, co przeżywać to co roku, i nie będę udawał inaczej po dziesięciu dniach jako turysta. Ale nawet ten krótki okres sprawił, że efekt był na tyle wyraźny, że przestałem być sceptyczny.
Co naprawdę pomogło
Wychodzenie na zewnątrz w niebieskich godzinach, świadomie, zamiast traktować je jako tło. Krótki spacer, nawet na mrozie, robił większą różnicę niż siedzenie w ciepłej kawiarni i obserwowanie zmieniającego się światła przez okno. Sauna wieczorem pomogła w sposób, jakiego nie spodziewałem się po czymś tak zwyczajnym w tych stronach; warto poczytać o etykiecie fińskiej sauny przed pierwszym razem, żeby nie zgadywać zasad.
A wyjazd poza miasto po zmroku, żeby naprawdę poszukać zorzy w stylu wycieczki z przewodnika po polowaniu na zorzę, nadał ciemności jakiś cel, zamiast zostawiać ją jako coś, co trzeba po prostu przeczekać. Podczas bezchmurnej nocy, kilka godzin z dala od latarni ulicznych z
mniejszą, prywatną wycieczką na zorzę
dało mi więcej niż jakikolwiek odpoczynek w ciągu dnia.
Powiem szczerze, że początek grudnia nie jest najlepszym miesiącem na tę ostatnią część. Mieści się w sezonie zorzy według najlepszego czasu na zorzę polarną miesiąc po miesiącu, ale to też jeden z bardziej pochmurnych okresów laponskiej zimy, więc na czyste niebo nie można liczyć. Sama ciemność nie pokazuje zorzy — pokazuje ją przerwa w chmurach. Jeśli chcesz zrozumieć różnicę między tym, co naprawdę widzi oko, a tym, co rejestruje aparat, jest to omówione osobno w oko kontra aparat: co naprawdę widzisz, i dotyczy to kaamos tak samo jak każdego innego miesiąca.
Kaamos to nie przeciwieństwo, jakiego można się spodziewać
Warto powiedzieć to jasno: kaamos to nie po prostu „zima” i nie trwa tyle samo, co słońce o północy po drugiej stronie roku. Okres, gdy słońce w ogóle nie zachodzi, trwa mniej więcej od 6 czerwca do 7 lipca, czyli około pięciu tygodni; okres, gdy słońce w ogóle nie wschodzi, to bliżej dziesięciu dni.
Pisałem osobno o drugiej skrajności, w czerwcu, i te dwa doświadczenia nie są lustrzanym odbiciem, tylko dwoma różnymi problemami: jedno to za dużo światła bez sygnału do snu, drugie to za mało światła bez sygnału do przebudzenia. Jeśli ciekawi cię, jak do tej ciemności dokłada się jeszcze mróz, minus czterdzieści: jak to naprawdę odczuwasz omawia tę stronę zimy w Rovaniemi i łączy się z kaamos bardziej niż którekolwiek z nich osobno.
| Okres | Daty (przybliżone) | Co się dzieje |
|---|---|---|
| Kaamos, brak wschodu słońca | 2–12 gru | Słońce pozostaje poniżej horyzontu; kilka godzin niebieskiego światła w okolicach południa |
| Głęboka zima, krótkie dni | gru–sty | Słońce wschodzi krótko i nisko; najbardziej pochmurna część sezonu zorzy |
| Najlepsze okna na zorzę | wrz–paź, lut–mar | Dłuższe godziny ciemności ze statystycznie czystszym niebem |
| Słońce o północy | 6 cze–7 lip | Słońce nie zachodzi; odwrotny problem, za dużo światła dziennego |
Jeśli zastanawiasz się, czy budować wyjazd wokół samego kaamos, moja szczera odpowiedź jest taka, że warto przeżyć to raz, głównie dla niebieskiego światła, którego nie widziałem nigdzie indziej, ale nie planowałbym całego programu wyłącznie wokół bezsłonecznych dat. Na dłuższy pobyt skupiony na świetle, szerszy przewodnik zima w Rovaniemi i sezon kaamos oraz zestawienie miesiąc po miesiącu w Rovaniemi miesiąc po miesiącu dają pełniejszy obraz tego, jak zmienia się światło po obu stronach tych dziesięciu dni.
A jeśli ogrzewany szklany dach, spod którego można oglądać niebo, brzmi bardziej kusząco niż stanie na mrozie, warto sprawdzić, czy szklane igloo są tego warte, zanim je zarezerwujesz. Nie zobaczyłem zorzy podczas dwóch bezchmurnych nocy, jakie miałem w trakcie kaamos; napisałem o tym osobno w noc, kiedy nie zobaczyłem zorzy, co jest uczciwszym podsumowaniem tego, jak te wyjazdy mogą wyglądać, niż większość broszur przyznaje. Kaamos dał mi za to niezawodnie tę niebieską godzinę i dużo lepsze zrozumienie tego, do czego ciało naprawdę potrzebuje wschodu słońca.
Kaamos, pytania, które mi zadawano
Czym dokładnie jest kaamos?
Kaamos to okres wokół przesilenia zimowego, kiedy słońce przez cały dzień pozostaje poniżej horyzontu. W Rovaniemi trwa mniej więcej od 2 do 12 grudnia — słońce w ogóle nie wschodzi, choć niebo i tak rozjaśnia się do niebieskiego koloru na kilka godzin w okolicach południa.
Kiedy występuje kaamos w Rovaniemi?
Bezsłoneczny okres jest krótki, mniej więcej od 2 do 12 grudnia. Rovaniemi ma długie, mroczne zimowe dni jeszcze przez wiele tygodni po obu stronach tego okresu, kiedy słońce pojawia się tylko na krótko i nisko nad horyzontem, ale prawdziwy kaamos bez żadnego wschodu słońca to około dziesięciu dni.
Czy przez dwa tygodnie panuje całkowita ciemność?
Nie. W Rovaniemi nawet podczas kaamos przez kilka godzin w okolicach południa panuje niebieski zmierzch cywilny, a dodatkowo światło odbija się od śniegu. To nie jest czarna ciemność non stop, ale nie ma też bezpośredniego światła słonecznego ani prawdziwego dnia.
Czy kaamos wpływa na nastrój?
Wiele osób, w tym mieszkańcy, zauważa spadek energii i bardziej płaski nastrój w najciemniejszych tygodniach, prawdopodobnie związany z mniejszą ilością światła dziennego i zaburzonym rytmem dobowym. Zwykle jest to łagodne i przejściowe, choć warto potraktować to poważnie, jeśli już wcześniej zmagasz się z sezonowymi wahaniami nastroju.
Czym kaamos różni się od słońca o północy?
To dwa przeciwne krańce tego samego nachylenia Ziemi. Kaamos to bezsłoneczny okres wokół 2–12 grudnia; słońce o północy to sytuacja, gdy słońce w ogóle nie zachodzi, co w Rovaniemi ma miejsce mniej więcej od 6 czerwca do 7 lipca. Dzieli je sześć miesięcy.
Czy mieszkańcy robią coś szczególnego, żeby sobie radzić?
Wychodzenie na zewnątrz w niebieskich godzinach, ruch, sauna i lampy do naświetlania to najczęstsze odpowiedzi, jakie słyszałem. Nic w tym egzotycznego — chodzi głównie o to, żeby nie przegapić tych kilku godzin użytecznego światła w środku dnia.
Czy kaamos to dobry czas na wyjazd po zorzę?
Początek grudnia mieści się w sezonie zorzy polarnej, ale to też jeden z bardziej pochmurnych okresów laponskiej zimy, więc szanse na czyste niebo są gorsze niż we wrześniu-październiku czy lutym-marcu. Czynnikiem ograniczającym nie jest ciemność, tylko zachmurzenie.
Atrakcje sezonowe na GetYourGuide
Sprawdzone wycieczki GetYourGuide z linkami bezpośrednimi. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.
GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, wykonane przez nas.


