Fotografowanie zorzy polarnej lustrzanką lub aparatem bezlusterkowym
Jakie ustawienia aparatu są potrzebne do fotografowania zorzy polarnej?
Potrzebny jest stabilny statyw, tryb manualny, najszersza dostępna przysłona obiektywu oraz ręczna ostrość ustawiona na nieskończoność, uruchamiana wężykiem spustowym lub samowyzwalaczem, aby nigdy nie dotykać aparatu podczas naświetlania. Dokładne ISO i czas naświetlania zależą od jasności zorzy danej nocy, co opisano na osobnej stronie o ustawieniach, a nie tutaj.
Telefon potrafi dziś w trybie nocnym uchwycić przyzwoite zdjęcie zorzy, ale lustrzanka lub aparat bezlusterkowy to wciąż narzędzie dające kontrolę nad ostatecznym wyglądem obrazu, i wynagradza odrobinę techniki w sposób, w jaki telefon zwykle nie potrafi. Nic z tego nie jest skomplikowane. To pięć nawyków, wykonywanych we właściwej kolejności, w ciemności, w rękawiczkach, w temperaturach, które sprawiają, że baterie płatają figle, a palce robią się niezdarne. Ta strona omawia te nawyki: statyw, tryb manualny, przysłonę, ostrość ręczną i sposób wyzwalania migawki bez potrząśnięcia aparatem.
Nie omawia dokładnych wartości ISO i czasu naświetlania, ponieważ zależą one od tego, jak jasna jest zorza danej nocy, i mają własną stronę pod adresem ustawienia aparatu do zorzy, i nie porusza fotografii telefonem, która ma własne techniki i jest omówiona osobno w fotografowaniu zorzy smartfonem.
Trzy rzeczy ważniejsze niż jakiekolwiek ustawienie aparatu
Zanim padnie jakakolwiek dyskusja o przysłonie czy czasie naświetlania, trzy rzeczy decydują o tym, czy w ogóle wrócisz do domu z użytecznymi zdjęciami: statyw, który się nie porusza, ostrość faktycznie ustawiona na nieskończoność, a nie w jej pobliżu, oraz sposób wyzwalania migawki, który nie szarpie aparatem. Nawet gdy zorza jest wystarczająco jasna, by długi czas naświetlania ją uchwycił, na aparacie trzęsącym się choćby o milimetr lub lekko rozostrzonym wynik to miękka zielona smuga, a nie zdjęcie.
Większość rozczarowujących zdjęć zorzy wynika z jednej z tych trzech przyczyn, a nie ze złego ISO. Więcej o tym, dlaczego zorza w ogóle się pojawia i jak aktywność, zachmurzenie i ciemność się łączą, znajdziesz w jak działa zorza polarna i w przewodniku po polowaniu na zorzę w Rovaniemi.
Statyw nie jest opcjonalny
Fotografowanie zorzy zwykle wymaga naświetlania od jednej do kilku sekund, czasem dłużej w słabszą noc. Trzymany w rękach aparat przy takich czasach rozmazuje każde zdjęcie. Statyw to jedyny element wyposażenia z tej listy, dla którego nie ma zamiennika: oparcie aparatu o dach samochodu lub zaspę śniegu czasem się sprawdza w ostateczności, ale nie jest to coś, na czym warto budować plan.
W praktyce w Laponii z statywami psują się dwie rzeczy inaczej niż gdzie indziej. Po pierwsze, mróz sprawia, że plastikowe blokady nóg stają się kruche i sztywne, więc tanie statywy, które w domu działają bez zarzutu, przy minus 20 stopniach mogą się ślizgać lub odmawiać blokady. Przetestuj swój przed wyjazdem, nie w nocy pod niebem. Po drugie, wiatr na otwartym terenie, zwłaszcza w pobliżu jeziora lub fell takich jak Ounasvaara, potrafi poruszyć nawet zablokowanym statywem na tyle, by rozmazać długi czas naświetlania; powieś torbę na kolumnie środkowej albo trzymaj statyw nisko z szeroko rozstawionymi nogami, jeśli wieje.
Powiązany i bardzo częsty błąd, zapomnienie o wyłączeniu stabilizacji obrazu, gdy aparat już stoi na statywie, jest omówiony na osobnej stronie w pułapce zapomnianego statywu, ponieważ systemy stabilizacji mogą wprowadzać rozmycie zamiast je usuwać, gdy aparat już stoi nieruchomo.
Fotografuj zawsze w trybie manualnym
Zostawienie aparatu w trybie automatycznym lub z priorytetem przysłony w ciemności zwykle skończy się tym, że aparat albo w ogóle nie naświetli poprawnie, albo wybierze zbyt wolny czas migawki, rozmazując ruch zorzy w płaską poświatę. Tryb manualny, w którym samodzielnie ustawiasz przysłonę, czas naświetlania i ISO, jest jedynym, który daje przewidywalny, powtarzalny wynik z klatki na klatkę, co ma znaczenie, bo będziesz dostosowywać ustawienia między klatkami, gdy zorza jaśnieje lub przygasa.
Wyłącz zupełnie lampę błyskową; nie daje żadnej korzyści na dystansie zorzy, a zrujnuje adaptację wzroku do ciemności, twoją i wszystkich w pobliżu. Jeśli aparat ma redukcję szumów przy długim naświetlaniu, która po każdym zdjęciu robi drugą, ciemną klatkę, by odjąć szum matrycy, rozważ jej wyłączenie: mniej więcej podwaja czas między klatkami, a w noc, gdy zorza porusza się szybko, ta luka może oznaczać przegapienie najlepszych kilku minut.
Przysłona: otwórz ją tak szeroko, jak pozwala obiektyw
Ustaw przysłonę na najszerszą, jaką obsługuje obiektyw, wyrażoną jako najmniejsza liczba f, na przykład f/2.8 lub f/1.8, a nie f/8 czy f/11. Szeroka przysłona wpuszcza więcej światła na sekundę, co oznacza krótszy czas naświetlania przy tej samej jasności, a to z kolei zachowuje ostrzejszą fakturę i kształt zorzy zamiast rozmycia w płaską plamę. Oznacza to też mniej czasu na stanie bezczynnie, gdy migawka jest otwarta, co ma większe znaczenie, niż się wydaje, kiedy już jest zimno.
Kompromis polega na tym, że szeroka przysłona zawęża głębię ostrości i może lekko zmiękczać rogi kadru w tańszych obiektywach; przy fotografowaniu zorzy ten kompromis niemal zawsze się opłaca. Jeśli masz więcej niż jeden obiektyw, szerokokątny stały lub zmiennoogniskowy z maksymalną przysłoną f/2.8 lub szerszą to ten, który warto zabrać na zewnątrz w noc z zorzą, zamiast dłuższego teleobiektywu lepiej pasującego do dziennej fotografii krajobrazowej omówionej w arktycznej fotografii krajobrazu poza zorzą.
Czas naświetlania: punkt wyjścia, nie wzór tutaj
Czas naświetlania to ustawienie, które zmienia się najbardziej z nocy na noc, bo zależy bezpośrednio od tego, jak jasna i jak szybko poruszająca się jest zorza: słaba, powolna wstęga może potrzebować od ośmiu do piętnastu sekund, by się zarejestrować, podczas gdy silny, szybko pulsujący pokaz może wyglądać ostrzej i bardziej szczegółowo przy dwóch do czterech sekundach.
Ponieważ ten zakres zależy od warunków, których nie da się przewidzieć wcześniej, dokładne liczby i to, jak ISO wpływa na nie w zamian, są w całości omówione w dedykowanym przewodniku po ustawieniach aparatu, a nie tutaj. Nawyk warty wyniesienia z tej strony jest prostszy: zrób zdjęcie próbne, spójrz na wynik na ekranie aparatu zamiast ufać oczom w ciemności, i skróć czas naświetlania, jeśli zorza wygląda na rozmazaną, albo wydłuż go, jeśli kadr jest zbyt ciemny lub zbyt zaszumiony.
Ostrość ręczna, ustawiona raz, na nieskończoność
Autofokus nie działa niezawodnie w ciemności. Skierowany na czarne niebo, większość obiektywów będzie szukać ostrości bez końca i nigdy jej nie znajdzie, a nawet gdy złapie ją na gwieździe, w kolejnej klatce znów może zacząć szukać. Przełącz obiektyw na ostrość ręczną, zanim zrobi się ciemno, najlepiej jeszcze w domku lub hotelu, i ustaw ostrość, korzystając z podglądu na żywo powiększonego na odległym świetle, jasnej gwieździe lub linii horyzontu, obracając pierścień powoli, aż punkt będzie tak ostry, jak to możliwe. Wiele obiektywów nie ma twardego ogranicznika dokładnie na nieskończoności, więc ufaj obrazowi z podglądu na żywo bardziej niż oznaczeniom wydrukowanym na tubusie obiektywu.
Gdy ostrość jest już ustawiona, zostaw ją w spokoju do końca nocy i rozważ pasek taśmy montażowej w poprzek pierścienia ostrości, by dłoń w rękawiczce nie strąciła jej przypadkiem przy zmienianiu innych ustawień. Ten jeden nawyk, wykonany raz na początku wieczoru, ratuje więcej zdjęć niż jakiekolwiek ustawienie na tej stronie. Szersze spojrzenie na to, co rejestruje aparat, a czego nie widzi oko, i dlaczego błędy ostrości tak łatwo przeoczyć na małym ekranie w ciemności, znajdziesz w oko kontra aparat: co naprawdę widzisz.
Wyzwól migawkę bez dotykania aparatu
Naciśnięcie spustu migawki ręką, nawet delikatnie, przenosi na aparat niewielkie drgnięcie, a przy wielosekundowym naświetlaniu to drgnięcie objawia się jako miękka podwójna krawędź na gwiazdach i na samej zorzy. Trzy sposoby, by tego uniknąć, działają równie dobrze: przewodowy lub bezprzewodowy wężyk spustowy, wbudowany w aparat dwusekundowy samowyzwalacz, lub, w aparatach, które to obsługują, aplikacja na smartfona połączona przez Bluetooth lub wifi. Samowyzwalacz to opcja niewymagająca dodatkowego sprzętu i warto ustawić ją jako nawyk jeszcze przed wyjazdem z domu, bo wężyk spustowy to jeden dodatkowy drobny przedmiot, który łatwo zgubić lub zostawić zdrętwiałymi z zimna rękami w ciemności.
Problem mrozu: baterie rozładowują się szybciej, niż myślisz
To błąd, który dopada więcej osób niż jakikolwiek błąd ostrości czy naświetlania, więc zasługuje na osobną sekcję, a nie tylko przypis. Baterie litowo-jonowe gwałtownie tracą ładunek wraz ze spadkiem temperatury, a Rovaniemi zimą regularnie utrzymuje się w przedziale od minus 10 do minus 25 stopni Celsjusza, z okresami poniżej minus 30 w większości lat. Bateria, która w domu pokazuje połowę ładunku, na zewnątrz może pokazać pustą w ciągu dwudziestu do trzydziestu minut, a ta sama bateria, ogrzana ponownie w kieszeni, często znów pokaże ładunek, co jest oznaką, że mróz zaniżał odczyt, a nie dowodem, że bateria jest uszkodzona.
Rozwiązanie jest proste i warte zastosowania przed każdą sesją z zorzą: zabierz przynajmniej jedną zapasową baterię i trzymaj ją w wewnętrznej kieszeni blisko ciała, a nie w torbie na aparat czy zewnętrznej kieszeni kurtki wystawionej na mróz. Wymieniaj baterię w momencie, gdy spada jej wydajność, zamiast czekać, aż aparat wyłączy się w połowie sesji, i pozwól zimnej baterii w pełni się ogrzać, zanim uznasz ją za martwą. Ta sama logika dotyczy w mniejszym stopniu kart pamięci: zabierz zapasową, bo wymiana zdrętwiałymi palcami przy minus 20 stopniach jest na tyle nieprzyjemna, że lepiej robić to jak najrzadziej, a zapełniona karta w połowie długiej wycieczki to częsty, całkowicie unikniony sposób na przegapienie najlepszego pokazu nocy.
Kompozycja: co jeszcze umieścić w kadrze
Niebo pełne zielonego światła samo w sobie dobrze wygląda przez kilka klatek, a potem zaczyna wyglądać jak każde inne zdjęcie zorzy w internecie. Element pierwszego planu to zmienia: linia drzew, zamarznięte jezioro z widoczną fakturą lodu, zarys fell, oświetlone okno domku, albo ludzie stojący w kadrze dla skali.
Panorama samego Rovaniemi oferuje kilka użytecznych pierwszych planów blisko miasta, w tym rzekę Kemijoki i oświetloną formę mostu Jätkänkynttilä, choć zanieczyszczenie światłem z samego miasta ogranicza, ile z zorzy będzie widać na jej tle; wyjazd dalej, w stronę obszaru wędrówek na kole podbiegunowym lub na wycieczkę odjeżdżającą od świateł miasta, zwykle daje ciemniejsze niebo i lepszy efekt.
Obiektyw szerokokątny pomaga i tutaj, bo mieści więcej pierwszego planu obok nieba, bez konieczności stania nierozsądnie daleko. Jeśli świeci księżyc, nie traktuj tego jako problemu: jasny księżyc oświetla krajobraz na tyle, by wydobyć szczegóły pierwszego planu, które inaczej byłyby czarną sylwetką, kosztem nieco mniej atramentowego nieba, kompromis, który wielu fotografów wybiera świadomie.
Szersze spojrzenie na to, gdzie zachmurzenie zwykle się przerywa i gdzie przejaśnienie jest bardziej prawdopodobne danej nocy, znajdziesz w przewodniku po aplikacjach i narzędziach prognozujących zorzę oraz w pościgu za zorzą samochodem, które razem obejmują stronę planowania towarzyszącą technice aparatu opisanej na tej stronie.
Lista sprzętu na wieczór z aparatem
| Przedmiot | Dlaczego ma znaczenie na mrozie |
|---|---|
| Statyw, przetestowany wcześniej | Plastikowe blokady nóg mogą sztywnieć lub ślizgać się poniżej około minus 15 |
| Zapasowa bateria, trzymana w wewnętrznej kieszeni | Ładunek gwałtownie spada na mrozie, wraca po ogrzaniu |
| Zapasowa karta pamięci | Pozwala uniknąć wymiany karty zdrętwiałymi palcami w trakcie pokazu |
| Czołówka z trybem czerwonego światła | Chroni adaptację wzroku do ciemności, twoją i innych w pobliżu |
| Ściereczka do obiektywu | Skroplona wilgoć i para oddechu szybko zaparowują obiektyw w bezwietrznym powietrzu |
| Rękawiczki pozwalające na pewną zręczność | Grube rękawice bardzo spowalniają zmianę pokręteł i przycisków |
| Taśma montażowa lub oznaczony pierścień ostrości | Zapobiega przesunięciu ostrości po ustawieniu na nieskończoność |
Jak to się ma do wycieczki z przewodnikiem
Żadna z technik opisanych na tej stronie nie wymaga przewodnika, i wielu odwiedzających samodzielnie wyjeżdża na spokojną drogę i fotografuje z pobocza bez żadnej pomocy. Tam, gdzie przewodnik wnosi coś specyficznie dla fotografii, a nie tylko dla samego oglądania zorzy, jest wybór miejsca i cierpliwość: przewodnik, który wyszukał lokalizację z naprawdę otwartym widokiem na północ i który jest gotów zostać z grupą statywów zamiast ruszać dalej po dwudziestu minutach, zmienia szanse na udany zestaw zdjęć bardziej niż jakiekolwiek ustawienie aparatu.
Kilka formatów wycieczek stawia właśnie na to. Wieczór zbudowany wokół ogniska i stałego punktu obserwacyjnego, taki jak
wieczór z zorzą przy ognisku w Levi
, daje stacjonarną bazę, by porządnie ustawić statyw, zamiast fotografować z poruszającej się grupy. Jeśli chodzi o ćwiczenie techniki i kompozycji w ciągu dnia przed próbą uchwycenia zorzy,
spacer fotograficzny z przewodnikiem po samym Rovaniemi
to sposób bez presji, by oswoić się z trybem manualnym i statywem w świetle dziennym.
Podróżni, którzy chcą indywidualnej uwagi w kwestii ustawień i kadrowania, zamiast dzielić czas przewodnika z grupą, częściej wynoszą więcej z
prywatnej sesji fotograficznej na świeżym powietrzu
zbudowanej wokół ich własnego tempa. Dalej na północy, gdzie zanieczyszczenie światłem jest niższe, a niebo statystycznie częściej jest czyste,
wieczór z zorzą w tradycyjnym schronieniu lavvu koło Utsjoki
łączy ciemne, otwarte miejsce z ciepłym schronieniem, do którego można się wycofać między ekspozycjami.
Pytania o fotografowanie zorzy polarnej
Czy do fotografowania zorzy potrzebny jest drogi aparat?
Nie. Większość lustrzanek i aparatów bezlusterkowych z ostatnich dziesięciu lat sobie z tym poradzi, o ile aparat ma tryb manualny i można wyłączyć lampę błyskową oraz automatyczną redukcję szumów przy długim naświetlaniu, która pochłania czas fotografowania. Tani, stabilny statyw ma większe znaczenie niż drogie korpusy.
Czy mogę sfotografować zorzę telefonem zamiast aparatu?
Nowoczesne telefony z dedykowanym trybem nocnym potrafią uchwycić widoczną zorzę, i jest to naprawdę osobna technika, z własnymi ustawieniami i uchwytami do statywu, omówiona na osobnej stronie, a nie tutaj. Lustrzanka lub aparat bezlusterkowy nadal dają większą kontrolę nad naświetlaniem i czystszy wynik przy wyższym ISO.
Dlaczego na zdjęciu widać jaskrawą zieleń, choć gołym okiem ledwo widziałem kolor?
Matryca aparatu zbiera światło przez kilka sekund i oddaje je jako nasycony kolor, którego oko, działające w czasie rzeczywistym, zwykle nie jest w stanie dorównać. To, co widać gołym okiem, to często blada szaro-zielona wstęga; to, co rejestruje matryca po długim naświetlaniu, to to samo światło, tylko skumulowane. Żadne z nich nie jest błędne, po prostu to inne instrumenty.
Jakiego statywu naprawdę potrzebuję w Laponii?
Każdego statywu, który nie porusza się na wietrze i którego nogi nie składają się, gdy plastikowe elementy sztywnieją na mrozie. Statywy aluminiowe boleśnie ziębią w gołe ręce; karbonowe są lżejsze i nieco łagodniejsze dla palców. Unikaj najmniejszych statywów podróżnych sprzedawanych jako akcesoria do telefonów, rzadko są wystarczająco stabilne przy wielosekundowym naświetlaniu.
Jak ustawić ostrość na zorzę, gdy jest zupełnie ciemno?
Przełącz obiektyw na ostrość ręczną, zanim wyjdziesz z samochodu lub domku, ustaw ostrość raz w świetle dnia lub na odległej latarni i zaklej pierścień ostrości taśmą, albo użyj podglądu na żywo powiększonego na jasnej gwieździe, by doszlifować ostrość na oko. Autofokus nie działa niezawodnie na ciemnym niebie i będzie szukać ostrości bez końca, nigdy jej nie znajdując.
Dlaczego bateria aparatu tak szybko się rozładowuje na zewnątrz?
Baterie litowo-jonowe tracą ładunek znacznie szybciej w temperaturach od minus 10 do minus 25 stopni Celsjusza, a Rovaniemi w środku zimy regularnie spada poniżej minus 30. Bateria, która w domu pokazuje połowę ładunku, na zewnątrz może pokazać pustą w ciągu dwudziestu minut, a potem częściowo się „odzyskuje” po ponownym ogrzaniu, co jest mylące, a nie uspokajające.
Czy warto zabrać zapasową kartę pamięci?
Tak, i należy to traktować jako obowiązkowe, a nie opcjonalne. Mróz zwykle nie uszkadza kart, ale wymiana karty zdrętwiałymi palcami przy minus 20 stopniach jest nieprzyjemna, a zapełniona karta dwie godziny w sześciogodzinną wycieczkę, bez możliwości zwolnienia miejsca, to częsty sposób na przegapienie najlepszego pokazu nocy.
Czy warto dołączyć do wycieczki skierowanej specjalnie do fotografów?
Jeśli zdobycie udanego zdjęcia liczy się dla ciebie bardziej niż samo doświadczenie, tak. Przewodnik pracujący z grupami fotograficznymi wybierze miejsce z otwartym widokiem na północ, pozwoli grupie ustawić statywy zamiast szybko ruszać dalej, i często wie, jak pomóc na miejscu z ostrością i kompozycją. Jeśli chodzi o same ustawienia, gdy miejsce i sprzęt są już gotowe, przejdź do ustawień aparatu do zorzy, a jeśli chcesz wiedzieć, jak realistycznie wygląda dobra, choć niegwarantowana noc miesiąc po miesiącu, zobacz najlepszy czas na zorzę polarną, miesiąc po miesiącu.
Wycieczki fotograficzne na GetYourGuide
Sprawdzone wycieczki GetYourGuide z linkami bezpośrednimi. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.
GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, wykonane przez nas.


